|
16.06.2010
Po Iczeri Szeher czyli Mieście Wewnętrznym albo Starym Mieście
chodzi się gęsiego, pisze Wojciech Górecki
w książce "Toast za przodków". Wąskie uliczki wiją
się niczym umykający po piasku wąż, a tysiącletnie meczety i
karawanseraje przyciągają uwagę przybysza. To miasto wiatrów,
tutaj wieje trzysta dni w roku. Dla kogoś kto był w Baku to
znajomy obraz. Jedziemy na Kaukaz tym razem. Tanimi liniami airBaltic
polecimy do Baku, a wracać mamy z gruzińskiej stolicy.
Chcielibyśmy jeszcze odwiedzić pierwszy chrześcijański kraj na
świecie - Armenię. Jedziemy z naszym półtorarocznym synkiem,
więc wiele zależy od jego upodobań. Po powrocie do kraju jest w
planie jeszcze krótka wizyta w Libanie i Izraelu. Zobaczymy czy
wszystko uda się zrealizować. Mapę i relację z trasy
znajdziecie tutaj http://kolumb1.blogspot.com/
22.04.2010
Wiosna na Malcie przyszła w samą porę. Upalnie nie było,
ale słońce wyglądało zza chmur codziennie. Odwiedziliśmy
kilka ciekawych miejsc na wyspie Malta i dotarliśmy do spokojnego
i mniej zatłoczonego Gozo.
Malta
21.04.2010
Brazylia
Argentyna
14.04.2010
Jesteśmy w Polsce i zaczynamy myśleć o następnej wyprawie.
Przecież wakacje już wkrótce. W wolnych chwilach zabieram się
za układanie zdjęć, a trochę ich udało się zrobić podczas
wyprawy. Zobaczcie kilka fotografii z Paragwaju, gdzie mieliśmy
okazje odwiedzić misje jezuickie.
Paragwaj
a to spokojny Urugwaj:
Urugwaj
08.01.2010
Wszystkiego dobrego w nowym roku życzymy
wszystkim, którzy zaglądają na naszą stronę!
Kilka dni po powrocie z Ameryki Południowej lecimy na Maltę.
Zobaczymy czy wiosenna aura pozwoli na fotografowanie w
plenerze.
Peter Robb napisał w swojej książce "A Death in Brazil":
Rio is huge and lovely and terrifying. Sao Paolo is huger and more
terrifying and not lovely at all. Już nie mogę się doczekać.
Zbieramy powoli graty potrzebne na wyjazd. A wylot już tuż, tuż...
09.12.2009
Czas mija, a my siedzimy w domu. Na szczęście jeszcze tylko
kilka tygodni. Bilety kupione, trasa zaplanowana, ostatnie
szczepienia dla małego podróżnika i lecimy. Znowu za Atlantyk.
Tym razem pod koniec stycznia chcemy wylądować w Rio de
Janeiro, skąd udamy się nad Wodospady Iguazu. Kolejnym etapem będzie
Argentyna, a skończymy podróż zwiedzając Urugwaj. Skrócimy
Dawidowi ponurych, szarych widoków wszechobecnych zimą w Polsce
i przeklętego śniegu :-). Trasę będziecie mogli śledzić
tutaj: http://kolumb1.blogspot.com/
Zapraszamy!!!
14.07.2009
Od dłuższego czasu chodziło mi po głowie pytanie: Jak wygląda
jedyny środkowoamerykański kraj, gdzie mówi się po angielsku?
Musiałem w końcu polecieć do Belize, żeby zobaczyć, żeby
dotknąć, żeby pogadać z tubylcami, żeby zajrzeć do rzadko
odwiedzanych ruin Majów. Polecieliśmy do Cancun, bo tak
najtaniej, a stamtąd już tylko kilka godzin drogi do granicy. Spójrzcie
jak wygląda ten mały kraj, któremu Baron Bliss przekazał
ogromny majątek.
Belize
Drugi tydzień, który mogliśmy spędzić z Szymkiem na jukatańskim
półwyspie poświęciliśmy na odwiedzenie nieznanych jeszcze
przeze mnie miejsc na terenie Meksyku. Yaxchilan, Bonampak i inne
miasta majów znalazły się na naszym szlaku. Dotarliśmy także do
San Cristobal de las Casas w stanie Chiapas.
Meksyk
19.05.2009
Blisko 9 miesięcy przerwy w podróżowaniu. Ciężko było
wytrzymać nie ruszając się z domu, ale warto. 14 grudnia urodził
się Dawid, nasz syn. W kwietniu polecieliśmy do Tunezji, aby
zobaczyć jak Habib Bourgiba przyczynił się do stworzenia
jednego z zamożniejszych i bardziej rozwiniętych afrykańskich
krajów. Chcieliśmy dotrzeć do saharyjskiej oazy Ksar Ghilane i
zajrzeć do berberyjskich ksarów w okolicach Tataouine. Udało się.
Zobaczcie.
Tunezja
30.10.2008
Tym razem wybraliśmy się na Karaiby. Polecieliśmy do Republiki Dominikany, skąd
przepłynęliśmy na Portoryko. Wylatywaliśmy z Brukseli, więc
była okazja, żeby zwiedzić siedzibę unijnych władz. Wracając
przez Holandię zatrzymaliśmy się na dwa dni w Amsterdamie. Zobaczcie
kilka zdjęć.
Belgia
Dominikana
Portoryko
Holandia
11.03.2008
Warunki internetowe nie pozwolily na wiele, wiec relacji nie
bylo. Prawie w calej Etiopii dostep do internetu odbywa sie przez
modem, niekoniecznie zawsze dzialajacy. Wrocilismy do zimnej
Europy i zabieramy sie do pracy. Tym razem umieszcze kilka zdjec
wraz z opisami. Cywilizuje sie ta nasza Afryka i komercjalizuje.
Czasami mysle, ze to dobrze dla jej mieszkancow.
Etiopia
08.02.2008
W Nowym Roku wszystkim czytelnikom tej strony powodzenia życzę!!!
Jadę do Etiopii. Jak warunki pozwolą to relacja z wyprawy będzie
dostępna tutaj: http://kolumb1.blogspot.com/
|