|
Ekipa:
9
osób
Termin:
30
kwietnia - 3 maja 2004
Dojazd:
Nysa
- Berlin: samochodem (400km), w Berlinie zostawiamy
samochody na parkingu. Cena krytego parkingu na jedno auto -
70Euro za 4 doby lub 60Euro za parking bez dachu.
Berlin
(lotnisko Schoenefeld) - Londyn (lotnisko Luton): samolotem
liniami EasyJet, www.easyjet.com, bilet powrotny z opłatami
53Euro kupiony 3 miesiące przed wylotem.
London
Luton - London Victoria Coach Station: autobusem GreenLine,
8 funtów w obie strony, promocja dla klientów EasyJet przy
zakupie biletu przez internet.
Inne
tanie linie lotnicze obsługujące trasę Polska –
Londyn:
www.skyeurope.com
www.wizzair.com
www.ryanair.com
- loty rozpoczynają się pod koniec marca 2005; chyba najtańsza
opcja, za bilet w jedną stronę na trasie Wrocław –
Londyn zapłacimy 18 Euro.
Do
Londynu można wybrać się jeszcze autobusem, mimo, że to
trochę męczący sposób i wcale nie tańszy od samolotu.
Za bilet w dwie strony trzeba zapłacić koło 400zł. Wiele
firm sprzedaje bilety autobusowe do Londynu – np.
Orbis.
Noclegi:
Generalnie
najtaniej jest nocować w hostelach, których w Londynie
jest bardzo dużo. Są tańsze niż hotele, a standard jest
zadowalający jak na nasze, polskie przyzwyczajenia.
Polecamy
Astor Leinster Inn - Hostel usytuowany w centrum Londynu,
kilka ulic na północ od Hyde Parku. Noclegi rezerwowane
przez internet na stronie www.londonhostels.com
Cena
10 funtów od osoby za noc. Śniadanie wliczone w cenę. W
hostelu: bar, sejf, kawiarenka internetowa, kilka minut od
metra i przystanku autobusowego.
Najlepiej
wcześniej, kilka tygodni przed wyjazdem zarezerwować sobie
nocleg przez Internet. Potrzebna jest karta kredytowa. Oto
kilka stron internetowych przez które można rezerwować
noclegi:
www.generatorhostels.com
www.hostellondon.com
www.hostelbokers.com

Komunikacja w
Londynie
W
Londynie mamy do wyboru kilka możliwości przemieszczania
się. Jeżeli chodzi o te najtańsze to mówimy o: metrze
(underground), autobusach (buses) i pociągach (trains).
Londyn
podzielony jest na 6 stref. Najbardziej oddalone dzielnice
od centrum leżą w strefie 6.
Ceny
biletów na metro to 2,8Ł funta za przejazd; podobnie jak
przy autobusach można kupić Travelcard na cały dzień lub
weekend.
Ceny
biletów autobusowych to 1Ł za przejazd; istnieje możliwość
wykupienia tzw. biletu całodniowego (Travelcard) za 2,5Ł,
co pozwala jeździć nam do woli przez cały dzień.
Ceny
biletów na pociągi uzależnione są od odległości. Przykładowo
przejazd ze strefy 4 do centrum kosztował 2,8Ł.
Istnieje
możliwość wykupienia biletu całodniowego, weekendowego i
tygodniowego na wszystkie wspomniane środki komunikacji
łącznie. Całodniowy bilet pozwala nam na swobodne
przemieszczanie się po całym Londynie.
Dokładne
i aktualne informacje na temat wszystkich środków
komunikacji w mieście wraz z mapami przystanków w Londynie
można znaleźć na stronach:
www.londontransport.co.uk
www.tfl.gov.uk
Ubezpieczenie
Jak
przed każdym zagranicznym wyjazdem warto wykupić
ubezpieczenie. W przypadku Wielkiej Brytanii obywatele
polscy mają szczęście. Przysługuje nam bezpłatna opieka
medyczna wynikająca z zawartych umów międzynarodowych.
Nie
zachęcałbym jednak do rezygnacji z ubezpieczenia w ogóle.
Najtaniej skorzystać z ubezpieczenia, które dodawane jest
do kart typu Euro26 lub ISIC. Często banki oferujące karty
kredytowe dodają do nich ubezpieczenie w bardzo korzystnej
cenie.
Warto
ubezpieczyć jeszcze bagaż. Kradzieże zdarzają się wszędzie,
a ubezpieczenie pozwoli nam w miarę bezpiecznie spać.
Waluta
Walutą
jest funt brytyjski (Ł w tekście); kurs sprzedaży z dnia
04.12.2004 w banku ING to 6,15PLN za 1GBP

Dziennik
podróży
Dzień
1 - piątek
Przylatujemy
późnym popołudniem na lotnisko Luton. Autobusem jedziemy
do centrum. Podróż trwa około 1,5 godziny. Wysiadamy na
Victoria Station i już piechotą idziemy przez Hyde Park do
naszego hostelu. Wieczorem jeszcze mała wycieczka
rozpoznawcza po dzielnicy Bayswater i idziemy spać.
Dzień
2 - sobota
Po
zakupieniu całodniowych biletów (travelcard) jedziemy do
centrum. Krótki spacer i dochodzimy do Tamizy. Kupujemy
bilety na przejazd stateczkiem do Greenwich. Rejs trwa jakieś
1,5h i kosztuje 6Ł za osobę. Dowcipny członek załogi
opowiada ciekawostki o różnych znanych miejscach
usytuowanych przy Tamizie. Wysiadamy w Greenwich i idziemy
do obserwatorium oraz muzeum. Miejsce, gdzie przebiega południk
zerowy oblegane jest przez rzesze turystów. Muzeum jest
bezpłatne.
Wracamy
do dzielnicy Greenwich. Przyjemna i spokojna w porównaniu z
centrum. Idziemy na obiad do tureckiej restauracyjki. Za 5Ł
funtów można zjeść całkiem dobry posiłek. Napoje płatne
ekstra.
Zbliża się wieczór więc wybieramy
jakiś pub i obmawiamy wrażenia z mijającego dnia. Piwo
kosztuje koło 1,5 funta.
Dzień
3 - niedziela
Po
śniadaniu idziemy na Portobello Market. Targ ma najwięcej
wystawców w sobotę, ale w pozostałe dni tygodnia też można
wybrać coś dla siebie. Handlarze sprzedają rozmaite
rzeczy od książek, poprzez ubrania na "magic
mushrooms" kończąc.
Następnie
jedziemy do City - biznesowa dzielnica Londynu. Mieści się
tu giełda i siedziby dużych międzynarodowych firm.
Dzięki
królowej większość muzeów jest bezpłatnych. Odwiedzamy
Natural History Museum i Science Museum. Później niektórzy
z nas jadą do Madam Tusseaud. Wstęp bardzo drogi - 22Ł.
Wieczorem
jedziemy do znajomego w dzielnicy Richmond.
Stamtąd
udajemy się na stację South Kensington, koło której nasz
kolega pracuje w pubie. Szef wita nas bardzo miło oznajmiając
przez mikrofon wszystkim gościom o przybyciu przyjaciół z
Polski, którzy są już w Unii Europejskiej.
Dzień
4 - poniedziałek
Rano
jedziemy autobusem do Covent Garden. To miejsce, gdzie występują
rozmaici mimowie, klauni i inni sztukmistrzowie prezentujący
przed tłumem swoje umiejętności. Mieliśmy małego pecha,
bo pogoda była typowo londyńska i cały czas padał
deszcz. Z tego powodu ilość pokazów była mała. Po
zjedzeniu obiadu - 4,75Ł w tajskiej restauracji jedziemy na
lotnisko Luton i wieczornym samolotem odlatujemy do Berlina.
Lot trwa niecałe 2 godziny i o 21.30 lądujemy w
niemieckiej stolicy.
©
Tekst i zdjęcia Tomasz Szymkiewicz |