Strona główna
          
Wyprawy
Odwiedzone kraje
Foto galeria 
Książki
Spotkania i prelekcje
O nas i kontakt









 

Singapur 2005

Krótki lot do Londynu z Warszawy i rozpoczynamy naszą pierwszą podróż dookoła świata. Dzień, czy noc? Niewiadomo co. Różnica czasu daje się nam we znaki. Lecimy do miasta lwa - 3 milionowego Singapuru. Ogromny jumbo jet Singapore Airlines podnosi się z lotniska Heathrow. Prawie 13 godzin lotu przed nami.

Singapur to bardzo rozwinięte miasto, może podobne do Hong Kongu, z tym, że panorama Singapuru zepsuta jest trochę przez ogromny port i jego wszystkie instalacje. Blisko 80% mieszkańców to Chińczycy. Reszta to Malajowie, Hindusi i inne nacje. Z lotniska docieramy do stacji kolejowej, gdzie zostawiamy nasze plecaki, a następnie ruszamy na podbój miasta. Docieramy do wysepki Sentosa - miejsca odpoczynku mieszczuchów.

W sumie nic specjalnego, ale jak na taką ogromną metropolię to miłe miejsce. Plaża, palmy i trochę brudna woda. Odwiedzamy mały park motyli. Na wysepce znajduje się najniżej położony na południe punkt całej  kontynentalnej Azji.

W drodze powrotnej łapiemy tzw. cable car - kolejkę linową zawieszoną nad miastem. Widoki cudowne. Późnym popołudniem zaglądamy do chińskiej dzielnicy Chinatown. Wieczorem odchodzi nasz pociąg do Malezyjskiego miasteczka Jerantut. Bye, bye Singapore.

© Tekst i zdjęcia Tomasz Szymkiewicz

 
Copyright 2000 Adv.plPowrót do góry stronyWstecz

 

ostatnia aktualizacja: 2008-12-05