|

Uniesienie, które ogarnia człowieka znajdującego
się w najwyższym punkcie na kuli ziemskiej i cała
potęga Himalajów nie da się opisać słowami. Sama kotlina
Katmandu zasługuje na kilkudniowy pobyt, ale osoby,
które przybyły tu samolotem i nie poszerzyły swojego
zasobu wiedzy przed wyjazdem mogą opuścić to miejsce
lekko rozczarowani. Wprawieni podróżnicy wiedzą jednak,
że kraj ten ma do zaoferowania znacznie więcej i to
co się w nim zobaczy i przeżyje będzie w pamięci do
końca życia.
Kathmandu
To miasto stanowi dla przybyłych inny świat. Pełno
tu wąskich uliczek, zaułków, drewniane rzeźbione balkony
wiszą nad malutkim sklepikami, a na targach tłumy
ludzi handlują lśniącymi warzywami i owocami.
Dużo tu także kurzu, dymu i brudu, na ulicach czuć
cuchnące ścieki i widać żebraków.
W centrum Katmandu znajduje się Plac Durbar, na
zachodzie płynie rzeka Vishnumati, a na wschodzie
miasta rozciąga się Park Ratna.
W Dolinie Katmandu znajduje się wiele atrakcji, szczególnie
godnymi odwiedzenia są miasta Patan ze wspaniałą architekturą
Newarów i Bakhtapur, gdzie mieści się sławna Złota
Brama.
|
|
Pokhara
Miasto zawdzięcza swą popularność głównie dzięki pięknemu
położeniu nad jeziorem i bliskości Himalajów. Pokhara
posiada spokojną i miłą atmosferę, znacznie różniącą
się od tej w Kathmandu i miastach indyjskich.
"Pierwsi" przybywali tu hipisi na początku lat 70.
Było to dla nich idealne miejsce do oddawania się
ulubionym czynnościom - paleniu marihuany, jedzeniu,
rozmowom i spoglądaniu na świat "wyluzowanym" wzrokiem.
Z reguły zostawali tu dłużej niż to zaplanowali, czasem
miesiące zamiast tygodnia.
Podróż autobusem z Kathmandu do Pokhary trwa około
ośmiu godzin.
|