|
Panama 2001


9
grudzień
Późnym
popołudniem jesteśmy w Panama City. Miasto nie wydaje się
być gościnne.
Przemykamy
przez ulice pełne podejrzliwie spoglądających Panamczyków
o ciemnej skórze.

10
grudzień
Panama
Canal
Wcześnie
rano udajemy się nad Kanał. Z usług świadczonych przez właściciela
Kanału korzysta rocznie około 13 tysięcy statków. Opłaty
ustalane są na podstawie wagi przewożonego ładunku lub ilości
pasażerów. Statek wpływając od strony Oceanu Spokojengo
podnoszony jest na wysokość sztucznego jeziora Miraflores za
pomocą dwóch śluz. Następnie przepływa jezioro Miraflores
i kolejna śluza podnosi go na wysokość naturalnego jeziora
Gatun. Po przepłynięciu tego odcinka statki są opuszczane
przez potrójne śluzy Gatun Locks do poziomu Oceanu
Atlantyckiego. Czas przepłynięcia całego Kanału
Panamskiego to około 8 godzin. Cała procedura, łącznie z
oczekiwaniem na wpłynięcie do kanału trwa do 24 godzin.
Przewoźnicy
korzystając z Kanału oszczędzają dwa tygodnie (tyle
zajmuje średnio opłynięcie Ameryki Południowej) i tysiące
dolarów.
Wieczorem
lecimy do Ekwadoru. Lądowanie w Quito nocą to niezapomniane
przeżycie. Setki tysięcy świateł rozpościera się jak
perełkowy dywan pod skrzydłami samolotu...


©
Tekst i zdjęcia Tomasz Szymkiewicz |