|
Meksyk
2001
Meksykanie
– potomkowie Majów

Meksyk w
liczbach/fakty:
Stolica:
Meksyk
Obszar: 1,972 miliony km2
Ludność: 100 milionów
Języki: hiszpański, języki lokalne Indian (m.in. języki
Majów)
Religia: katolicy 89%, protestanci 6%, inni 5%
Waluta: 1 nowe peso meksykańskie (Mex$) = 100 centavos

Indianka
z plemienia Tarahumara
Guadalajara
Ciekawostka
- Święto zmarłych.
Najważniejszym świętem w Meksyku
jest Dia de los Muertos - Święto zmarłych. Meksykanie wierzą,
że dusze zmarłych powracają na ziemię i pozostają z żyjącymi
przez noc z 1 na 2 listopada. Panuje wtedy atmosfera przyjaźni
i święta. Dzieci tłoczą się na targach, kupują kartonowe
trumny i wypisują imiona żyjących, kupują także papierowe
szkielety i czaszki z cukru przypominające rzeźby azteckie.
Wieczorem 1 listopada ludzie przynoszą na cmentarze ofiary z
kwiatów i owoców, palą świece i śpiewają na grobach
bliskich. Większość tych obyczajów wywodzi się z czasów
przed konkwistą , ale są związane z katolickimi Zaduszkami.

Wodospad
Basaseachi
Przejście
graniczne z USA w El Paso. Lokalnym autobusem jedziemy przez
Chihuahua do Creel w górach Sierra Madre Occidental. Jest
ciemno, ale kierowca jedzie bez świateł. „Taki
zwyczaj” – odpowiedział mi jeden z pasażerów. No
tak, taki zwyczaj. Dobrze, że w Polsce nie mamy podobnych.
Późnym
wieczorem dojeżdżamy szczęśliwie do Creel, gdzie udajemy się
do małego hoteliku u pani Lilly. „Mi casa es tu casa”
(Mój dom jest Twoim domem) słyszymy już w drzwiach. Rano z
jej synem jedziemy nad jeden z najwyższych wodospadów w kraju
– Cascada de Basaseachi – 298m. Siedem godzin spędzonych
w starym dwudziestoletnim garbusie jednak opłaca się –
widok niesamowity.
Wodospad
znajduje się w jednym z wąwozów Barranca del Cobre. Na
terenie tych i otaczających wąwozów żyją Indianie
Tarahumara znani z wytrzymałości w biegach na dłuższych
dystansach. Dzisiejsi Tarahumara są w stanie pokonywać
dystanse 160 km bez zatrzymywania się. Bieganie jest bardzo ważnym
elementem w ich życiu. Nazywają siebie „Raramuri”
co oznacza „szybcy biegacze”.
Z małego
i dość chłodnego Creel przemieszczamy się na zachód do Los
Mochis. Jedziemy słynną koleją zwaną Ferrocarril Chihuahua
al Pacifico. To niezwykłe osiągnięcie sztuki inżynierskiej,
obejmujące 39 mostów i 86 tuneli, łączy górzystą część
kraju z wybrzeżem Pacyfiku.

Z Los
Mochis udajemy się na południe poprzez Mazatlan do Guadalajary
w stanie Jalisco. Tradycja
picia tequilli i noszenia dużych, okrągłych kapeluszy miała
swój początek właśnie w Guadalajarze. Jest to drugie największe
miasto Meksyku - ponad 5 000 000 mieszkańców. Słynie ono z
muzyki mariachi i meksykańskiego rodeo. Suchy, łagodny klimat
i malownicze okolice to wizytówka tego miasta.
Koło
Guadalajary znajduje się miasto Tequila. Tu mieszczą się
fabryki słynnego trunku, Sauza i Jose Cuervo. To właśnie stąd
eksportuje się tequilę nie tylko do innych meksykańskich stanów,
ale na cały świat. Jedynie w stanie Jalisco i na wyznaczonych
terenach czterech innych stanów można legalnie uprawiać agave
weber – roślinę używaną do produkcji tequili.


Fabryka
Tequili w miasteczku Tequila koło Guadalajary
Ze
słonecznej Guadalajary kierujemy się do miasta dziwnego i
zarazem trochę przerażającego – do miasta Meksyk.
Nie
ma większej metropolii na kuli ziemskiej – ponad 26
milionów ludzi (niektóre źródła podają koło 20 milionów)
mieszkających razem. Ponad tysiąc osób osiedla się każdego
dnia w tym mieście. Prawie trzy czwarte ludności całego kraju
mieszka właśnie w tym mieście. Stwarza to ogromne kłopoty
komunikacyjne i środowiskowe. Władze nie radzą sobie z
problemem zanieczyszczenia środowiska. Wprowadzano różne
projekty mające na celu zmniejszenie emisji spalin
samochodowych, np. „Hoy No Circula” (Dzisiaj Nie Jedź)
polegający na tym, że każdy samochód nie mógł wyjeżdżać
w jeden dzień tygodnia. Program nie przyniósł zamierzonych
efektów. Spora część osób kupiła kolejne auta lub zaczęła
wypożyczać. Wprowadzono bardziej rygorystyczny program
„Doble Hoy No Circula” zabraniający wyjazdu
samochodów w dwa dni tygodnia. Efekt? Mieszkańcy stolicy zaczęli
masowo korzystać z taksówek, których tysiące pędzą po
ulicach dzisiejszego Meksyku. Skażenie powietrza zmniejszało
się czasowo, ale nie było to rozwiązanie długoterminowe
– znacznie utrudniało dojazd ludzi do pracy.


Problem
zanieczyszczenia powietrza niestety dalej nurtuje naukowców, a
zwykli obywatele doświadczają negatywnych efektów
przeludnienia. Bardzo niska średnia długość życia, duża śmiertelność
noworodków i szereg schorzeń nękających ludzi to tylko niektóre
z problemów, z jakimi stykają się mieszkańcy metropolii.
Meksyk
to nie tylko smog, hałas i brudne ulice pełne biednych i żebrzących
ludzi. Meksyk to miasto pełne życia. Jest tam mnóstwo
restauracji, barów, dyskotek, muzeów, kościołów i innych
interesujących miejsc. Miasto wyraźnie dominuje na resztą
regionów w kraju. Jak powiedział jeden z Meksykanów: „Lo
que ocurre en Mexico, ocurre en el DF” (To, co dzieje się
w Meksyku, dzieje się w stolicy – mieście Meksyk).
Na
północny wschód od stolicy w otoczonej górami dolinie Valle
de Mexico leży strefa archeologiczna Teotihuacan, znana głównie
z piramid Słońca i Księżyca. Kiedyś było to największe
starożytne miasto Meksyku, zamieszkiwane przez ponad 200 tysięcy
ludzi. Dzisiaj ...

Piramida Słońca
Z
miasta Meksyk przemieszczamy się na południe do Oaxaca. Niestety
nie starcza nam już czasu na odwiedzenie południowych stanów,
np. Chiapas, więc szybko docieramy do granicy z Gwatemalą. (o
tym kraju i jego mieszkańcach już w następnej części –
Tajemnicze ruiny Gwatemali)

Miasto
Meksyk


Ogród botaniczny w Meksyku

Centrum biznesowe Meksyku

©
Tekst i zdjęcia Tomasz Szymkiewicz |