 |
 |
 |
 |
| |
|
|
 |
|
|
| |
|
|
 
Klajpeda

Litewska wódka

Chór w Klajpedzie

Troki

Wilno

Wilno
 
Klajpeda

Palanga
Palanga
- Klaipeda
- Troki
- Wilno
|

"Litwo ojczyzno moja, ty jestes jak..."
...Polska.
W dużej części to prawda, biorąc pod uwagę liczbę Polaków
(ok. 40% w samym Wilnie) i osób polskiego pochodzenia mieszkających
na Litwie. W Wilnie i w południowo-wschodniej części
kraju polski jest bardzo popularny.
Jak się żyje dzisiaj samym Litwinom w przede dniu wejścia
do Unii Europejskiej?
Różnie, raz lepiej, raz gorzej mówią Litwini. Pracy nie ma, bezrobocie duże...
Jak by nie było na Litwie, to i tak warto odwiedzić ten nadbałtycki
kraj.
Nam udało się zorganizować 5-cio dniowy wypad od 23 do 28 lipca. Pojechaliśmy
w 6 osób.
Dojazd
Najtaniej chyba autobusem.
Bilet na autobus firmy Eurolines (www.eurolinepolska.pl) relacji Częstochowa - Wilno (lub Kowno)
kupiliśmy w Orbisie we Wrocławiu i kosztował
240zł (216zł ze zniżka dla osób przed 26 rokiem życia) w obie strony.
Można jechać pociągiem lub samolotem. Bilet LOTu Warszawa - Wilno w promocji kosztuje niecałe 200zł. Warto też rozważyć dojazd własnym samochodem
Z Częstochowy do Wilna jest około 900km.
Kiedy jechać?
Najlepiej latem - czerwiec, lipiec sierpień. Pogoda jest wtedy najlepsza i można skorzystać z faktu, że Litwa leży nad morzem.
Generalnie warunki klimatyczne podobne są do tych panujących w naszym kraju.
Wiza
Dla Polaków podróżujących w celach turystycznych nie ma obowiązku posiadania wizy.
Język
Urzędowym językiem na Litwie jest litewski. Język ten jest zgoła inny od rosyjskiego i polskiego, należy do rodziny języków bałtyckich.
Jadąc na Litwę warto nauczyć się przynajmniej kilku słów po litewsku, gdyż
często jest to jedyna forma porozumiewania poza regionami
zamieszkiwanymi przez Polaków. Angielski jest ogólnie słabo znany.
Czas
Czas na Litwie: GMT + 2h, czyli jest godzinę później niż w Polsce. Trzeba uważać
korzystając z komunikacji międzynarodowej.
Pieniądze
Waluta Litwy jest Lit. Polskie złotówki są wymieniane w bankach w większości
dużych miast. 23 lipca 2003 za 1zł banki płaciły
około 0,77 lita. W większości przypadków banki za wymianę nie pobierają żadnej prowizji.
Przykładowe ceny:
Duża bułka w supermarkecie - 0,59lt
Jogurt - 1,18lt
Piwo w restauracji - od 3,15lt
Cepelinai (tradycyjne danie litewskie, podobne do naszych pyz z mięsem) - od 3,5lt
|
23 lipca
O północy wyjeżdżamy z Częstochowy. Na granicy odprawa przebiega sprawnie - około 30 minut. Koło 11.00 wysiadamy
w Kownie. Czekamy dwie godziny na autobus do Palangi nad morzem. Podroż trwa 3 godziny i bilet kosztuje 32 lity. Ledwie
wysiedliśmy z autobusu i już zjawiło się kilka osób
oferujących kwatery prywatne. Jedziemy z dwoma Litwinami zobaczyć
kwaterę. Warunki pozostawiają wiele
do życzenia, ale zostajemy, bo cena jest dobra - 70 litów za dobę za pokój na 6
osób.
Palanga to małe turystyczne miasto, koło 20tysiecy ludzi z pobliskimi wioskami. Żyje głownie wieczorem i
nocą, kiedy setki turystów wychodzi do miasta odwiedzać
dziesiątki barów, restauracji i dyskotek (np. Velvet:-))
Palanga posiada długa (około 15km) piaszczysta plaże, która ciągnie się aż
pod granice łotewska. Atrakcja dla turystów jest też długie molo,
które jest ulubionym miejscem do oglądania zachodów słońca nad morzem.
|
|
|
24 lipca
Dzień na plaży. Setki turystów z Litwy i innych krajów. Pogoda jak na zamówienie. Bałtyk w tym
miejscu jest znacznie
cieplejszy niż na polskich plażach.
Wieczorem próbujemy litewskich tradycyjnych potraw i napojów. Polecam spróbować kwas chlebowy, piwo, wódkę litewska, cepeliny i kołduny.
Jeżeli chodzi o walory architektoniczne Palangi to warto zobaczyć neoklasyczny
pałac Tyszkiewiczów w parku miejskim. Mieści
się tu Gintaro muziejus (Muzeum Bursztynu), gdzie
wystawiono około 5000 eksponatów.
Można zwiedzić też ogród botaniczny (Botanikos
Sodas), w którym rośnie ponad 300 gatunków drzew i
80 gatunków róż.
|
|
|
25 lipca
Jedziemy rano do Klaipedy. Na trasie Palanga - Klaipeda kursuje bardzo dużo minibusów. Cena - 3 lity
W Klaipedzie zostawiamy bagaże w przechowalni na dworcu (1,5 lt za dzień) i idziemy do miasta. To jedno z większych miast na Litwie
(około 205 000 mieszkańców) i ważny port bałtycki.
Klaipeda jest wyjątkowo żywym miastem, przynajmniej robi takie wrażenie. Trafiamy akurat na 750-lecie obchodów miasta. Odbywa się szereg imprez, knajpy
są pełne ludzi
Na dużym żaglowcu trwają przygotowania do wieczornych koncertów.
Po południu jedziemy do Wilna. Mamy trzy możliwości; o 16.54 odchodzi pociąg. Cena 36 lt (dla studentów 18 lt). Podróż trwa 5 godzin.
O tej porze wyjeżdża też autobus, też 5 godzin i 36 lt. Wybieramy trzecia opcję - minibus. Jedziemy 3 godziny i płacimy 40 lt. O 18.00
jesteśmy w Wilnie.
Nocleg w hotelu w centrum (10 minut na piechotę do dworca autobusowego) za 24 lt na osobę. Do dyspozycji telewizor, łazienka i kuchnia.
|
|
|
26 lipca
Jedziemy do Trok. Autobus za 2,8 lt, jedzie koło pół godziny.
Dworzec autobusowy oddalony jest od zamku na
wyspie o jakieś pół godziny marszu. Idziemy na zamek.
Wstęp 8 lt (dla studentów - 4lt, tylko z legitymację ISIC).
Jest to czworoboczny gotycki zamek na jeziornej wyspie
otoczony murem i okrągłymi basztami. Wzniesiony
został XV w. przez Witolda. Wokół zamku znajdują się
piękne, czyste jeziora. Można wypożyczyć łódkę; 5-7 lt. Pływamy w jeziorze.
Warto jeszcze wspomnieć o śniadoskórych Karaimach,
ściągniętych do Trok w średniowieczu z Krymu. Późnym
popołudniem wracamy do Wilna autobusem za 2,4 lt.
|
|
|
27 lipca
Zwiedzamy Wilno. To pełne życia, około 600-tysięczne
miasto. Odsetek mieszkających tu Polaków utrzymuje
się na poziomie około 20%; działają tu polskie
szkoły, wydawnictwa, gazety, radio, instytucje społeczne
i polityczne. Główną ulicą w mieście jest ulica
Zamkowa (Pilies gatve) biegnąca od placu Katedralnego
do kościoła św. Jana. My wchodzimy na Gedimino
Bokstas (baszta Giedymina). Jest to pozostałość
Zamku Górnego wzniesionego przez Giedymina w połowie
XIV w. Idziemy zobaczyć Ostrą Bramę (Ausros Vartai).
Jest to jedyna zachowana z 9 istniejących kiedyś
bram miejskich w murach obronnych Wilna. Zwiedzamy
jeszcze kilka kościołów. Na ulicy zamkowej jemy
cepeliny zrobione przez polską kucharkę w jednej z
restauracji. O 17.00 odjeżdża nasz autobus do Częstochowy.
Na miejsce przyjeżdżamy o 4 rano.
© Tekst i zdjęcia Tomasz
Szymkiewicz
|
|
|
|
|
|
 |
 |
 |