Strona główna
          
Wyprawy
Odwiedzone kraje
Foto galeria 
Książki
Spotkania i prelekcje
O nas i kontakt









 

Belize 2009

W Belize planowałem zobaczyć trzy miejsca: Lamanai - miasto Majów położone nad rzeką New River, wyspy Ambergris Caye wraz z Caye Caulker na rafie koralowej oraz rezerwat przyrody Cockscomb Basin. Bardzo chciałem podejrzeć także życie belizyjskich mennonitów, protestantów o korzeniach holenderskich mówiących ciekawą odmianą niemieckiego. 

 

 

Wylatując z Polski najlepiej chyba skierować się do Cancun w Meksyku i stamtąd autobusem z przesiadką w Chetumal dostać się do pierwszego miasta po stronie belizyjskiej - Orange Walk.

Do 1973 roku kraj ten nosił nazwę Honduras Brytyjski i był pod panowaniem Anglików. Z tego też powodu dzisiaj urzędowym językiem jest angielski. Nie oznacza to jednak, że osoby znające brytyjską lub amerykańską odmianę tego języka będą mieli łatwość w porozumiewaniu się. Belizyjczycy używają mieszanki angielskiego z kreolskim co w praktyce bardzo utrudnia komunikację. Wiele osób mówi po hiszpańsku i jest to zrozumiała dla Europejczyków wersja tego języka. 

Pełną niepodległość Belize uzyskało w 1981 roku i weszło w skład brytyjskiej Wspólnoty Narodów.

Dzisiaj kraj ten zamieszkany jest przez niecałe 300 tysięcy ludzi, głównie murzynów, mulatów i metysów, którzy stanowią 75% społeczeństwa. Jedną dziesiąta stanowią Indianie, potomkowie Majów, a Garifuna stanowią około 8% populacji. 

 

Belize jest stosunkowo biednym państwem. Większość autobusów komunikacji międzymiastowej to zdezelowane i obdrapane amerykańskie "school busy"

Płynąc w górę rzeki New River można spotkać ciekawskie mały, które nie pogardzą żadnym jedzeniem.

Ważne miasto Majów Lamanai zamieszkane było do XVII wieku.

Przepiękny widok na New River i okoliczną dżunglę rozpościera się z najwyższej piramidy High Temple

Pierwsza grupa około 3500 Mennonitów osiedliła się w Belize w 1958 roku.

Orange Walk

Jeden z huraganów nawiedzających wybrzeże kraju zniszczył dawną stolice Belize City w 1961. Władze postanowiły przenieść swoje siedziby do Belmopanu.

Caye Caulker

Chwila relaksu. Z zimnym piwem Belikin można siedzieć przy stoliku z nogami w wodzie o temperaturze 30 stopni. Jak się skończy, bar jest na wyciągnięcie ręki.

Caye Caulker jest płaska wyspą (2,4 m n.p.m.), co czyni ją bardzo wrażliwą na uderzenia huraganów i związanych z nimi falami. Na zdjęciu widać jak huragan dosłownie przerwał wyspę na dwie części, zabijając przy tym 13 osób, głównie dzieci.

Turyści w Belize to głównie Amerykanie szukający przygód...

Zaraz przed nurkowaniem na rafie. The Barrier Reef, bo tak się nazywa ta rafa koralowa, zaczyna się w okolicach Cancun i rozciąga aż do wybrzeży Hondurasu. Całość mierzy około 900km a fragment należący do Belize to blisko 300 kilometrów.

Posiadając własny albo pożyczony aparat podwodny można uwiecznić faunę drugiej największej na świecie rafy koralowej Barrier Reef. Na zdjęciu widać płaszczkę Southern Stingray

Chcąc dotrzeć do Cockscom Basin Wildlife Sanctuary, gdzie żyje największe w Ameryce Środkowej populacja jaguarów trzeba wysiąść w wiosce Maya Centre.

Jaguara, jak i inne koty, zobaczyć jest bardzo trudno, ale inne zwierzęta żyjące w rezerwacie są na wyciągnięcie ręki (albo obiektywu)

 

Na zdjęciu stoję z Ernesto Saqui u którego zatrzymaliśmy się na noc. Ernesto był dyrektorem rezerwatu przez 16 lat. Od 2004 mieszka kilka kilometrów od bram rezerwatu i wraz z żoną Aurorą prowadzą małe gospodarstwo.   

© Tekst i zdjęcia Tomasz Szymkiewicz

 
Copyright 2000 Adv.plPowrót do góry stronyWstecz

 

ostatnia aktualizacja: 2009-08-12