|
Gambia 2006


Rzeka Gambia. Prom z
miejscowości Barra do Banjulu.

...no i takie ciężkie
warunki zastały mnie w Kotu po spotkaniu z Maćkiem...

Ruszamy w drogę naszym
"terenowym" fordem scorpio

Właściwie w Gambii to
drogi nie są takie złe :-) Dystans około 400km pokonaliśmy
dość szybko - 3 dni

No i te dzieci...

...przyniosły nam nasz tłumik
który odpadł od auta w wiosce.

Następnego dnia auto
zepsuło się kompletnie.

Musieliśmy ratować się
łapiąc stopa.


Mark w minibusie jadącym
do Georgetown

To chyba najlepszy
odcinek drogi w całym kraju.

Rzeka Gambia. Raj dla
ornitologów.

Przeprawa do Geoorgetown


Główna atrakcja
Georgetown - Slave House

Lokalna szkoła

Impreza na campingu dla
ornitologów

Opuszczamy Georgetown.
Maja tez McDonalda. Wersja własna.


Tendaba

Camping w Tendabie


Tendaba is fantastic, jak
mówi znak. Tyle tylko, że jak ktoś nie jest miłośnikiem
ptaków, to chyba nic go tu nie zatrzyma na dłużej niż
jeden dzień

©
Tekst i zdjęcia Tomasz Szymkiewicz
|